środa, 20 listopada 2013

Moja kuchnia po malowaniu

szara kuchnia
Dziś dodaję zdjęcia mojej kuchni po malowaniu. Na ścianie między szafkami położyliśmy boazerię umalowaną na delikatny szary kolor. Miałam ogromną ochotę odkryć ten kawałek z tynku. Pod tynkiem jest cegła, ale mieszkanie chcemy sprzedać i kupujący mógłby pomyśleć, że to zrujnowana chałupa. Szafki umalowaliśmy na szaro. Wcześniej miały taki kolor jak blat. Szafki są stare, drewniane. Robione były przez mojego męża dawno temu.  Na blacie widać mój następny nowy jeszcze nie umalowany nabytek. Półka na przyprawy.  Też zrobił ją mąż. Kupiłam sobie szklany moździerz . Składa się z dwóch części. Na wierzchu szklana tarka , dobrze trze czosnek a pod spodem miseczka. Robię też powoli zakupy na święta. Kubek na gorącą czekoladę, lichtarz metalowy i dwa serduszka. Jedno jest z anyżku. 
To tyle na dziś. Pozdrawiam Was serdecznie.  Dzięki za odwiedziny.


świecznik i kubek

szklany moździerz


pólka na przyprawy

serce z anyżu

wtorek, 29 października 2013

Zgrabny duet

Witam wszystkich czytających i piszących. Obiecałam częściej zaglądać do Was ale niestety ciągle mam niedoczas cokolwiek by to miało znaczyć. Mam chore stawy RZS i w tej chwili bardzo mi dokuczają mimo, że za oknem letnia pogoda. Działam na spowolnionych obrotach. W oknie kuchennym zawisł duet z kolb. Przy słonecznej pogodzie wygląda cudnie bo woda wyłapuje promienie słoneczne. Pisałam wcześniej, że malowaliśmy kuchnię.  Zrezygnowałam z okapu w to miejsce powiesiłam wieszak i tak mi pasuje. Moje stoliczki balkonowe przywędrowały na zimę do kuchni. Z piwnicy przyniosłam stary babciny słój dobrze, że się nie stłukł i mam dwa zgrabne duety. 
Chciałam się jeszcze pochwalić, że mój niskonakładowy balkon zdobył nagrodę w konkursie Mojego Mieszkania. Nie liczyłam na nią w ogóle. Były cudne balkony a mimo to mój został też zauważony. To miłe. 
W następnych postach pokaże kuchnię po malowaniu. A teraz  żegnam Was -  idę robić wianuszki na groby rodzinne.




środa, 16 października 2013

Z odrobiną czerwieni i żółci.

Światem zaczęła rządzić jesień
Topi ją w żółci i czerwieni........
Ale gdzie tam jesieni do lata
Do lipcowych, sierpniowych wieczorów.....
Powinnam zacząć od tego, że dziś mniej więcej o tej porze 35 lat temu wybrano naszego Wielkiego Polaka na Papierza. Pamiętam doskonale tamtą chwilę. Coraz mniej się o tym mówi i pisze. 
Nie znoszę jesieni, ale ta ciepła, słoneczna jest fajna. Troszkę tak jak późne lato. Zrobiłam wianek. Wykorzystałam to co uzbierałam w drodze do pracy. A w przedpokoju, albo w wycugu w gwarze podwarszawskiej, witają w koszyku miniaturowe dynie. Zdjęcia dyń robione w ogrodzie, bo mój przedpokój maleńki, ciemny i nie da się zrobić zdjęć.  Wpadłam jak zwykle szybko i krótko ale od soboty będę miała więcej czasu. Będę częściej.
Witam serdecznie nowych obserwatorów i wszystkich pozdrawiam.