czwartek, 17 maja 2012

Pastelowo

Tyle się nazbierało informacji, że nie wiadomo od czego zacząć. Zacznę od ogrodu. Zakwitł rododendron, niestety tylko jeden. Resztę zniszczył lutowy mróz i brak w zimie śniegu. Rododendron wita wszystkich, bo rośnie zaraz przy wejściu do domu. a ponieważ lubi kwaśną glebę rosną przy nim konwalie i paprocie.




Po drugiej stronie ogrodu rozrasta się świerk kulisty, ma już około 1,8 m średnicy a obok kwitnie pigwa. 

Wracając z pracy przyniosłam naręcze bzów. To już ostatnie bzy. Mam dużo różnych flakonów, ale bez
i piwonie układam najczęściej w kryształowym .


 


Odnowiłam starą wagę szalkową wyprodukowaną w latach pięćdziesiątych XX wieku.
Co jeszcze się dzieje?. Kupiłam w moim ulubionym sklepiku trochę emalii z Olkusza, ale o niej następnym razem. A teraz uciekam schować kwiaty balkonowe dopiero co zakupione. 

Pozdrawiam wszystkie zaglądające osoby .

czwartek, 26 kwietnia 2012

Wiosna

Witam wszystkich czytających. Trochę mnie nie było, ale moja pompa (czytaj serce) trochę odmawia normalnej pracy. Sądzę, że jak przyjdą ciepłe dni wszystko się poprawi. U mnie w ogrodzie widać wiosnę. Zdjęcia robione 2 tygodnie temu, ale nie mogłam ich nie dodać. Teraz czas na gleboterapię. Wsiałam pietruszkę, marchew, pory i selery. W kolejce czekają ogórki i pomidory. Glebę użyźniłam swoim kompostem. Większość wolnego czasu spędzam teraz w ogrodzie. Mam nadzieję, że w sobotę wyniesiemy do altany stół i krzesła. Na koniec moja ulubiona zupa z porów z indyczymi klopsikami. Można ją podać na trzy sposoby: samą, ze śmietaną lub z grzanką z serem. Ja wolę tą ostatnią. 





niedziela, 18 marca 2012

Trochę wiosny i meblujemy się.

U mnie wczoraj był prawdziwie wiosenny dzień. Zaczęłam rano od wypicia kawy na balkonie i to jest to czego mi brakowało przez całą zimę. Cały dzień spędziłam w ogrodzie. Wygrabiłam liście spod krzewów, obcięłam niepotrzebne gałęzie wierzby. Powstaną z nich wianki i kompozycje wiosenne.



A w domu a właściwie w kuchni przybyły mi dwie nowe półki. Projekt mój, wykonanie męża. Półki są z delikatnymi przetarciami, w drzwiczkach siatka. Półki to prezent imieninowy dla mnie. Pasują do stylu mojej kuchni. Na półce eksponuje się niewielka część mojej białej porcelany i stąd wniosek, że potrzebna mi jeszcze jedna półka. To dopiero początki nowości.  Latem czeka mnie mały remont kuchni. Muszę odnowić szafki kuchenne i przemalować ściany. Mam ochotę na kolor szary z błękitem ale nie wiem czy nie będzie ciemno w kuchni położonej na północy. Plusem jest to, że kuchnia jest duża.


















A teraz kończę i idę na balkon wiadomo po co. Kawa stygnie.  Pozdrawiam kobiety i życzę ciepełka i  słonecznego tygodnia.