niedziela, 14 sierpnia 2016

Zamek Krzyżtopór

Dzień dobry wszystkim. 
Chcę przedstawić wam projekt nad którym właśnie pracuję. Z okazji 1050 rocznicy chrztu Polski przedstawię wam co jakiś czas najstarsze zabytki znajdujące się w pobliżu mojego miasta. Powinnam zacząć od Krzemionek, ale to było w okresie neolitu, potem Opatów, ale tam trwa remont kolegiaty. Zaczynam od zamku Krzyżtopór, niedaleko Opatowa. Była to największa budowla pałacowa w Europie przed powstaniem Wersalu. Zbudowany w latach 1620 - 1644 przez wojewodę Krzysztofa Ossolińskiego. W bramie głównej wmurowany jest krzyż i topór.  Zamek miał tyle okien ile dni w roku, pokoi tyle ile tygodni, sal wielkich tyle ile miesięcy, cztery narożne baszty odpowiadały liczbie kwartałów. Zamek został spalony w 1770r. przez wojska rosyjskie w czasie obrony przez zwolenników Konfederacji Barskiej. 90% murów i 10% sklepień zachowało się do dzisiaj. Informacje z Wikipedii. Zamek do dzisiaj robi ogromne wrażenie.  Stanie na murach obronnych dla ludzi bez lęku wysokości a ja jeszcze kilkanaście lat temu przejeżdżałam po nich rowerem. Chciałabym  aby każda z was znalazła  jakiś fragment historii w swojej okolicy i pochwaliła się nim. Na pewno warto.




środa, 27 lipca 2016

Upalne dni lipca

Witam was w połowie upalnego tygodnia. Lato trwa w pełni. W ogrodzie co kilka dni zakwitają mi nowe kwiaty. Przynoszę do domu  całe naręcza. Część zostaje w altanie. Moi sąsiedzi spoglądają po co ja te kwiaty zrywam i wnoszę do domu. Jak to po co. Żebym mogła je podziwiać też w domu.  Rozkwitają lilie. Niektóre są dla mnie zagadką bo kupiłam je wiosną i nie wiem jakie będą kwiaty. Czekam na rozkwit jeszcze trzech. Korzystam też w pełni z darów lata . Robimy koktajle, kompoty, tarty, babeczki . W tej chwili atakuje nas swoimi owocami bardzo stara papierówka. Właśnie rozdałam resztę szarlotki bo trzeba zrobić nową.  Na koniec chciałam przedstawić wam 2 urocze łobuziaki Molly i Teddy . O nich będzie cały post.  
Do zobaczenia.






sobota, 16 lipca 2016

Na jagody

 Dzień dobry wszystkim. Dzięki za wizyty u mnie. Jaką macie pogodę, czy ominęły was nawałnice?. U nas pada ale nie ciągle. I to jest najważniejsze. Sezon jagodowy w pełni. Kupuję jagody i robię koktajle, bułeczki. Jest pysznie. Chociaż mam las w pobliżu to omijam go, bo na naszym terenie zadomowiły się dziki. Mimo codziennego odstraszania ich przez leśniczych to i tak są. Nie mam ochoty na spotkanie z dzikiem no i jeszcze te kleszcze. W upały jakie były jeszcze tydzień temu robiłam lekkie sałatki. Upiekłam nawet focaccię z pomidorkami i serem feta. Większość czasu spędzam w ogrodzie. Zakwitła mi róża Fr. Chopin. Kupiłam ją wiosną i nie spodziewałam się, że w tym roku zakwitnie. Jest cudna o delikatnym zapachu.  Pewnie dokupię jeszcze kilka sztuk. Tylko trudno będzie o miejsce dla nich bo ogród maleńki. 
A jak wy spędzacie te letnie dni? Czy leniwie, czy remontowo?