Zdążyłam przed atakiem zimy posadzić resztę cebulek. Jak zejdzie śnieg przykryję je liśćmi bo boję się, że mogą mi przemarznąć jak w ubiegłym roku. Do domu przyniosłam ostatnie kwitnące kwiaty. Zrobiłam też drugą porcję dżemu z pigwy. Pigwę dostałam od koleżanki z pracy. Ponieważ w domu nie miałam już owoców pigwowca zrobiłam dżem z samej pigwy. No i co? I nie smakował mi w ogóle jakiś taki mdły, no normalnie nie mój smak. Dodałam 2 pomarańcze i trochę go uratowałam. Dżem prezentuje się w nowym litrowym garnuszku z miarką (niestety zdjęcia robione wieczorem). Kupiłam go w moim ulubionym sklepie. Pani mająca ten sklep to jakaś pasjonatka. Ma ogromną ilość towaru i dziwne bo za każdym razem zaskakuje mnie czymś nowym. Te dwie pigwy na zdjęciu są najmniejsze jakie dostałam. Za chwilę zasypię je cukrem i będą nabierać mocy do naleweczki ku zdrowotności. I tym akcentem kończę dziś. Widzę, że trzeba się zabrać za druty i szydełko a tak dawno tego nie robiłam.
Pozdrawiam wszystkich i życzę na przekór pogodzie miłej ciepłej niedzieli.
Ale masz śliczne grabki i łopatkę :))) Odkryłam ostatnio nalewkę pigwową sprzed kilku lat - ostatni pigwowy wytwór. Suszona pigwa jest świetna do herbaty, zostało Ci coś, czy wszystko przerobiłaś na dżem? :)
Mmmm, nalewka z pigwy... napiłabym się... Ale nie mogę :( Eh, za rok też będzie :) Cudowny masz ten kubeczek z miarką. Mojej kuchni byłoby z takim do twarzy :D Pozdrawiam cieplutko!
mmm naleweczka z pigwy:))mam jeszcze trochę zeszłorocznej:)))zapach powalający:)))u nas spadł śnieg,a kwiaty na balkonie jeszcze pięknie kwitły:)))jak się ociepli to będzie co sprzątać:))pozdrawiam
Dziękuję za miłą wizytę u kielczanki! Bardzo mnie cieszy, że jesteś ze świętokrzyskiej ziemi. A bliżej? Jeżeli możesz to napisz, jestem ciekawa. Naleweczka z pigwy - znakomita! Kiedyś sama ją robiłam. Bardzo krótko zawsze była. Aromat miała niezapomniany. Zapraszam ponownie! Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Ja nie robiłam dżemu z pigwy,ale robiłam syrop.Pyszny.Ale to było w zeszłym roku,ja nie mam własnej w zeszłoroczna była darowana. I chciałoby się jeszcze... Bukieciki piękne ,a garnuszek...hm...sama bym się skusiła na niego..
Na przekór tej pogodzie za oknem, u Ciebie słonecznie i kwieciście, do tego smacznie ...
OdpowiedzUsuńGarnuszek - śliczny :)
Pozdrawiam cieplutko
Dzięki.
UsuńAle masz śliczne grabki i łopatkę :))) Odkryłam ostatnio nalewkę pigwową sprzed kilku lat - ostatni pigwowy wytwór. Suszona pigwa jest świetna do herbaty, zostało Ci coś, czy wszystko przerobiłaś na dżem? :)
OdpowiedzUsuńGrabki i łopatka mają już kilka lat. Ja do herbaty dodaję konfiturę z pigwy.
UsuńMmmm, nalewka z pigwy... napiłabym się... Ale nie mogę :( Eh, za rok też będzie :)
OdpowiedzUsuńCudowny masz ten kubeczek z miarką. Mojej kuchni byłoby z takim do twarzy :D
Pozdrawiam cieplutko!
Niestety w sklepie był tylko jeden taki kubek z miarką. Poczekamy może coś przywiozą.
Usuńmmm naleweczka z pigwy:))mam jeszcze trochę zeszłorocznej:)))zapach powalający:)))u nas spadł śnieg,a kwiaty na balkonie jeszcze pięknie kwitły:)))jak się ociepli to będzie co sprzątać:))pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoja nalewka musi nabrać mocy.
UsuńNalewka z pigwy to jest to. A kwiaty wniosły do domu powiew lata.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Widzę, że masz takie same kwiatki w ogródku. Pozdrawiam:)))
OdpowiedzUsuńJa nazywam je kwiatami z rodowodem.
UsuńDziękuję za miłą wizytę u kielczanki!
OdpowiedzUsuńBardzo mnie cieszy, że jesteś ze świętokrzyskiej ziemi.
A bliżej? Jeżeli możesz to napisz, jestem ciekawa.
Naleweczka z pigwy - znakomita! Kiedyś sama ją robiłam.
Bardzo krótko zawsze była. Aromat miała niezapomniany.
Zapraszam ponownie!
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Ja nie robiłam dżemu z pigwy,ale robiłam syrop.Pyszny.Ale to było w zeszłym roku,ja nie mam własnej w zeszłoroczna była darowana.
OdpowiedzUsuńI chciałoby się jeszcze...
Bukieciki piękne ,a garnuszek...hm...sama bym się skusiła na niego..
Ponieważ rozsmakowałam się w pigwie to w tym roku dostałam od znajomych.
UsuńZakochałam się w twoim kubasku w groszki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Mnie też bardzo się podoba.
UsuńRobiłam kiedyś pigwę, kubeczek w groszki super i piękne kwiecie...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuń