Dziękuję Wam za miłe komentarze pod poprzednim postem.
Dziś korzystając z urlopu upiekłam ciasteczka orzechowe. Będą do chrupania w napiętym okresie przedświątecznym i część zostawię do powieszenia na choince. Przepis jest prosty:
30 dkg mąki, tyle samo orzechów, 2 jajka, 3/4 szklanki cukru, pół kostki masła, łyżeczka proszku do pieczenia i pół łyżeczki sody. Najpierw należy "podupać" czyli pognieść drobno orzechy. Mąkę mieszamy z cukrem i siekamy z masłem , dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy szybko ciasto. Potem na pół godziny do lodówki, po schłodzeniu wałkujemy i wykrawamy ciasteczka. Pieczemy w temperaturze 180 ˆ°C około 15, 20 minut do zrumienienia.
Najlepsze są po kilku dniach. Foremki do ciasteczek kupiłam w ubiegłym roku, są z Czech. Ja pierniczków nie piekę u nas piecze się obowiązkowo piernik tzn. piecze mój maż wg przepisu swojej mamy. Wszyscy, którzy przyjeżdżają do nas na święta już w progu pytają o piernik, keks i makowiec na kruchym cieście z babciną krateczką na wierzchu. Ja piekę keks i zrobię go we wtorek bo też musi trochę dojrzeć i nabrać smaku. W kuchni pojawiło się trochę nowych czerwonych dodatków, "rupci", jak mówili moi rodzice. Fajnie z nimi.
Życzę Wam dobrego tygodnia .
muszą być przepyszne te ciasteczka
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Wyglądają pysznie te ciasteczka,też piekę piernik ale w tym roku nie upiekłam ,byłam chora a jego trzeba piec około miesiąc przed świętami.Pozdrawiam i życzę miłego przygotowywania świat
OdpowiedzUsuńTeż będę piekła, ciasteczka wyglądaja pysznie...pozdrawiam////
OdpowiedzUsuńMmmmm. Pyszności. Pięknie i pysznie wyglądają.
OdpowiedzUsuńWow - muszą być pyszne :) Uwielbiam orzechowe ciasteczka - do swoich dodaję jeszcze syropu klonowego. Będę piec pod koniec przyszłego tygodnia, bo teraz nie dotrwałyby do Świąt :)
OdpowiedzUsuńOrzechowe ciasteczka bardzo lubię. My jutro zabieramy się za pierniczki. A makowiec z krateczką budzimmoje najlepsze świąteczne wspomnienia, o dziadkach właśnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Bez makowca trudno sobie wyobrazić Święta a piernik też musi być,Jak małżonek piecze to taki piernik musi być rewelacyjny.
OdpowiedzUsuńCiasteczka orzechowe pychotka.
pozdrawiam
Wyglądają pysznie i są alternatywą dla pierniczków:) Chyba spróbuję, bo moi chłpcy bardzo lubią coś chrupać. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
OdpowiedzUsuńRadość dla oczu i podniebienia :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Ciasteczka mniamuśne!!!
OdpowiedzUsuńA gila to ja też bardzo dawno nie widziałam.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Z pewnością skorzystam z przepisu:))pozdrawiam cieplutko:)))
OdpowiedzUsuńWitaj rysiu! Na choinkę i do pochrupania fajne ciasteczka.Przypomniałaś mi Krysiu, jak moja mama też piekła ciasteczka na choinkę. Dobre tez są ze skwarek.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBiegnę dzisiaj Krysiu do Ciebie z życzeniami:
OdpowiedzUsuńZnowu jest zima! Znowu są Święta!
By każdy o każdym zawsze pamiętał!
Niech więc do Ciebie popłyną życzenia:
Szczęścia, zdrowia i powodzenia!
Radosnych Świąt:))))
Dzęki za przepis! Bardzo lubię wszystko, co zawiera chociaż śladowe ilości orzechów :)
OdpowiedzUsuń