
Z majem nastał czas rabarbaru. Robię z nim ciasta, kompot. Dziś tarta z rabarbarem. Podstawa to kruche ciasto, potem leciutko podsmażyłam rabarbar, dodałam na podpieczony spód i na koniec piana z białek. Wyszło pycha. Do przygotowania ciasta wykorzystałam jak zawsze część mojej emalii z Olkusza.
Witam wszystkich nowych obserwatorów. Dziękuję wszystkim, że mnie odwiedzacie. Ja zawitam do Was wieczorem a teraz biegnę do altanki na poranną kawę i ciasto. Życzę wszystkim udanego, słonecznego tygodnia.

ależ zgłodniałam- pyszne zdjęcia!:)
OdpowiedzUsuńJejku ale kusisz :)
OdpowiedzUsuńOj! Zjadło by się... trzeba zrobić :-)
OdpowiedzUsuńOd rana myśłalam co tu upiec ale panujące zimno nie pozwoliło mi myśleć i coś wymyślić.Teraz jest wieczór i czytając Twój post aż mnie skręciło bo takie ciasto z przyjemnością bym zrobiła i zjadła.No cóż wykorzystam przepis przy najbliższej okazji.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńdruciany koszyczek zabieram :P
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
Mniam...pychota:)
OdpowiedzUsuńWstyd się przyznać, ale jak lubię piec ciasta i piekę na prawdę dużo-to z rabarbarem nie robiłam. Musze koniecznie upiec w najbliższym czasie.
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam maj, właśnie za kolory, za zapachy, za smaki.
Pozdrawiam-Dominika.
Przyznaję rację, że maj to najpiękniejszy miesiąc, mogłabym całymi dniami siedzieć w ogrodzie. Tylko brakuje na to czasu, wiadomo:) Ale tym ciastem powaliłaś mnie na kolana :) W wolnej chwili zapraszam do mnie w odwiedziny:)
OdpowiedzUsuńAle smacznie wygląda ... mniam :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
pięknie wygląda, narobiłaś smaku:))
OdpowiedzUsuńPrzysiegam, ze mnie zaczelo ssac. Ach, uwielbiam rabarbar. W kompocie i w ciescie i prosto "z krzaka". Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za rabarbarem,dla mnie jest za kwaśny:))))ale Twoje ciasto wygląda smakowicie:))))
OdpowiedzUsuńuwielbiam placki z rabarbarem, ciasto z rabarbarem, kompot. i na surowo też:)
OdpowiedzUsuńMNIAM! :)
OdpowiedzUsuń