poniedziałek, 16 września 2013

Moje pomidorki

Ani się obejrzałam a tu już połowa września. Czas mnie goni, czy ja gonię czas, sama nie wiem. Zerwałam troszkę pomidorów. Dla mnie najlepsze są pomarańczowe. Delikatne, mięsiste, pyszne. Dopiero potem malinowe. Do nich dobry świeży chleb masło ziołowe i oliwa. Wspaniałe smaki i zapachy mijającego lata.  
Serdecznie pozdrawiam wszystkich.  Dobrego tygodnia. Do soboty.


25 komentarzy:

  1. Oooooo.... Ale Ci obrodziły!
    U mnie już dawno po pomidorach,wyjątkowo kiepsko w tym roku obrodziły, mam nadzieję że przyszły rok będzie dla mnie lepszy.....
    Mmmmmmmmmm... Ja uwielbiam na świeżym chlebku z masełkiem i szczypiorkiem! A mój "m" robi najlepszą pod słońcem sałatkę z pomidorów! Mniam........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidory uwielbiam pod każdą postacią, ale mogę je jeść krótko. jestem na nie uczulona.

      Usuń
  2. ...jakie apetyczne, nie ma nic lepszego niz pomidor prosto z krzaczka :O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie całkiem inaczej niż sklepowy.

      Usuń
  3. smacznie u Ciebie :) pomidorki uwielbiam

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomidorki własne to rarytas mają zupełnie inny smak niż te sklepowe.Pozdrawiam i słoneczka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny zbiór. Malinowe pomidorki również bardzo lubię a pomarańczowych nie jadłam.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowe miałam w tym roku pierwszy raz.

      Usuń
  6. Jak to wszystko apetycznie wygląda.A chlebek własnoręcznie pieczony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chleba nie piekę. Mamy u nas małą piekarnię. Pieką 6 gatunków zdrowego chleba. Jest pyszny ale drogi.

      Usuń
  7. Mmmmmmm ja również zakochałam się w tym roku w żółtych koktajlowych,pierwszy raz takie miałam.Mam pytanko czy te czerwone koktajlowe to taki kształt mają ,czy tylko takie w tym roku urosły?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak one miały taki gruszkowy kształt.

      Usuń
  8. Ale zapachniało pomidorkami :)
    chyba jeszcze pamiętam jak pachną własne pomidorki...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie w moich progach.

      Usuń
  10. Krysiu,ja robię kilka słoiczkow ,używam na bieżaco i trzymam ,na ile wystarczy A przeważnie starcza na 2-3 miesiące.Myślę,że nie byłoby problemu z dłuższym przetrzymaniem,bo jest przecież zasolone.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Krysiu:) Pięknie u Ciebie! Widzę chlebek apetyczny:) no i pomidorki - marzenie:) I cudny masz taras:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach,,jakie cudne wyrosły,,smakują nieziemsko takie domowe!A u mnie na parapecie obrodzila papryczka chili,,tez jestem z niej dumna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj dziękuję za dodanie sie u mnie na blogu do obserwowanych ...pomidorki uwielbiam koktajlowe i malinówki..w tym roku koktajlówek miałam mnóstwo....mi ten czas też za szybko znika:)

    OdpowiedzUsuń
  14. mmmmmmmmmmm jaki pyszny talerzyk :) ja też uwielbiam takie pomidorki :)
    poprzedni post jaki piękny Ci wyszedł, aranżacje balkonowe super, szczególnie wpadła mi w oko poduszka domek - prześliczna i rybki i ta taca turkusowa jak wspaniała, ach szkoda że lato się już pożeganło

    OdpowiedzUsuń
  15. Też lubię takie małe pomidorki i chętnie bym sobie posadziła w doniczce. Ciekawe czy by mi wyrosły?:)

    OdpowiedzUsuń