Dziś pokażę kilka rysunków wykonanych przez mojego męża w czasie tegorocznych wakacji.
Tuż obok to kościół modrzewiowy w naszym mieście.
Niżej Emilka i Natalka nasze wnuczki.
Jeszcze niżej widok ze Świętego Krzyża w kierunku Nowej Słupi.
Dzięki za komentarze i wizyty u mnie.

piękne - jestem pod wrażeniem:)
OdpowiedzUsuńUrocze,szczególnie ryciny wnuczek.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
super:)ma talent:)))
OdpowiedzUsuńPieknie, mąż ma talent, śliczne wnuczki...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńUrocze
OdpowiedzUsuńPiękne:)
OdpowiedzUsuńMój mąż też ślicznie rysuje, ale od wielu lat tego nie robił, zawsze wykręca się brakiem czasu:)
POZDRAWIAM.
Cudowne rysunki. Wielki talent. Pięknie oddane budowle i wasze wnusie.
OdpowiedzUsuńKrysiu, masz cudowny ogród.
Buziaki
Krysiu,dziekuję za odwiedziny u mnie.Dziękuję również za to,że dzięki temu trafiłam na wspaniały blog prowadzony przez Ciebie.Oczywiscie wpisuje go u siebie,aby być stałą czytelniczką.A Twój mąz to prawdziwy talent.
OdpowiedzUsuńSzacun dla męża:)cudne grafiki, pozdrawam
OdpowiedzUsuńPo kościółku poznałam, ze jesteś z miasta w którym spędziłam 6 wspaniałych lat. Chodziłam tam do szkoły średniej i studium i mieszkałam w internacie. Kocham to miasto. Buziaki:-)
OdpowiedzUsuń